XeroGrzechy, czyli 7 błędów, które popełniasz podczas kopiowania materiałów

Xero, ksero, kopiarka – jak zwał, tak zwał. Plastikowe pudło wypluwające zadrukowane karteczki zna chyba każdy nauczyciel i niemal każdy nauczyciel darzy je uczuciami skrajnymi: od uwielbienia (Hurra! Minuta przygotowań i jest materiał na całe zajęcia!) przez konsternację (Dlaczego ucina mi tekst w połowie strony?) po wściekłość (Cholera! Znowu zacięła papier!). I niby każdy z nas umie kserować. Nic prostszego prawda? A może jednak niekoniecznie. Z moich biurowych obserwacji wyłania się lista siedmiu grzechów głównych, które nauczyciele popełniają podczas kopiowania materiałów. Sprawdź czy przypadkiem nie jesteś grzesznikiem. 😈

podczas kserowania materiałów

Grzech nr 1: Niechlujność

Rzucasz książkę na szybę kserokopiarki, wciskasz przycisk i leci… 20 krzywych kopii z uciętymi fragmentami zdań i nieczytelnymi poleceniami. Równe przyłożenie strony to jakieś 10 sekund. Natomiast dyktowanie uczniom co tam jest na marginesie to mnóstwo czasu zmarnowanego na lekcji.

Grzech nr 2: Nieumiarkowanie

Lubisz zarzucać swoich uczniów stertami kserówek. „Prosz…, oto 20 stron ćwiczeń typu gap-fill na czasy teraźniejsze. Brzmi zachęcająco? Ja bym wymiękła już na sam widok. Plecy uczniów wykrzywiają się pod ciężarem książek, a ty im jeszcze chcesz kilogramów dołożyć? W imię czego? Mechanicznego wypełniania identycznych ćwiczeń, które nie mają szansy zostać w pamięci? Wybierz kilka zróżnicowanych ćwiczeń i uzupełnij aktywnościami produktywnymi. Efekt gwarantowany. Brak zniechęcenia na twarzach uczniów – bezcenny 😉

Grzech nr 3: Marnotrastwo

Przyda się, czy nie – skserować nie zaszkodzi, prawda? G… prawda. Rano odbębniasz lekcję o kurczących się lasach deszczowych, a już popołudniu marnujesz całe sterty papieru. Nieładnie. Zatrzymaj się na chwilę, zastanów, wybierz to, co jest tobie i twoim uczniom naprawdę potrzebne. Nie zapominaj też, że w zasadzie każda kopiarka ma opcję zmniejszania (w ten sposób możesz wydrukować np. dwie strony na jednej), a także opcję drukowania dwustronnego (naprawdę, wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk). Nie masz przekonania do drukowania dwustronnego (a tym bardziej szacunku dla lasów), wróć do grzechu nr 2 i przeczytaj co napisałam o plecach uczniów wykrzywiających się pod ciężarem noszonych plecaków.

Grzech nr 4: Bezmyślność

podczas kopiowania materiałówCzarno-biała kompozycja abstrakcyjnie rozmazanych plam…. Co widzicie na obrazku, kochani uczniowie? Zdarza się i najlepszym (nawet na szkoleniach ze szkoleń takie cuda zdarzało mi się widzieć), co jednak nie zmienia faktu, że bogata w szczegóły ilustracja w wersji czarno-białej wygląda (o ile w ogóle wygląda) zupełnie inaczej niż w kolorze. Jeżeli z jakiegoś powodu nie możesz skopiować obrazków na kolorowo, masz dwa wyjścia: 1. odpuść sobie i po prostu pokaż zdjęcia ze swoich materiałów, 2. poszukaj zdjęć czarno-białych, które nadadzą się do skserowania.

W kategorii „bezmyślności” ląduje też rozdawanie kartek z drobnym maczkiem ześciubolonym w lewym górnym rogu pustej kartki – nauczyciel musiał skserować ćwiczenia z książki o formacie A5 lub B5.  Otóż, chyba każda w tej chwili kopiarka ma opcję powiększania. Wybierasz zoom i drobny maczek powiększa się do sensownych rozmiarów zasiedlając w innym przypadku bezużyteczną pustą przestrzeń na stronie. I znowu, zoom to nie jest jakaś niesamowita opcja tylko dla wtajemniczonych, właściwy przycisk masz pewnie na wierzchu 😉

Grzech nr 5: Skąpstwo

Prowadzisz kurs oparty na podręczniku? Świetnie. Zapytaj w takim razie swojego ucznia czy nie chciałby książki kupić. Zaręczam ci, że większość z nich wybierze lśniący, kolorowy i pachnący drukarnią podręcznik zamiast otrzymywanego w ratach, trudnego do uporządkowania stosu czarno-białych kserówek.

Grzech nr 6: Znęcanie się nad sobą

Godzinami przykładasz i układasz na tej szybie kartki, jedna po drugiej. Zwróć uwagę na to jak zbudowana jest kopiarka, z której korzystasz. Czy nie ma przypadkiem podajnika? Do podajnika możesz wrzucić cały stos kartek i skserować wszystkie jednym naciśnięciem przycisku.

No i niby oczywista oczywistość: każde urządzenie pozwala ci wybrać liczbę kopii, nie musisz stać godzinami przy maszynie i naciskać guzik „Start” jak robot 😉

Grzech nr 7: Brak myślenia perspektywicznego

Co roku lub co kilka miesięcy kserujesz i drukujesz te same gry, karty, fiszki… Siedzisz, wycinasz, sortujesz. A może ostatecznie bardziej opłacałoby się zainwestować w laminator lub choćby porządniejszy gruby papier i mieć te gry, karty i fiszki wydrukowane i przygotowane raz, ale za to do użytku na lata?

To co? Grzeszysz czasem przy kserokopiarce?

Jeżeli przyjrzysz się powyższej liście dokładnie, zauważysz, że większość z tych kserokopiarkowych nauczycielskich grzechów głównych wynika z grzechu główniejszego: lenistwa. Nie chce nam się rozpracowywać tajników działania kserokopiarki, „nie mamy na to czasu”. Niestety z lenistwem we wszystkich dziedzinach życia, nie tylko podczas kopiowania materiałów na lekcje, jest tak, że każdy jego akt może nam się później długo odbijać czkawką w postaci… dodatkowej roboty. A czasami wystarczy nacisnąć jeden przycisk więcej 😉