Woman to she. Natomiast boy to he. Uncle to też he, chociaż daughter to oczywiście she. Tak jak Mary to she, a Bob to he, and… Bob’s your uncle*
A lampa, stół, śrubokręt, wołowina i stokrotka to he czy she? Ani jedno, ani drugie!
Bezpłciowe przedmioty ...
Zdecydowana większość rzeczowników w języku angielskim to it. W angielszczyźnie rodzaj gramatyczny – a wraz z nim zaimki she oraz he – przysługuje w zasadzie wyłącznie ludziom, w wyjątkowych sytuacjach również zwierzętom. Natomiast wszystkie przedmioty są nieosobowe i przyjmują nieokreślony zaimek it.
To oznacza, że zarówno lamp i table, jak i beef oraz daisy występują w zdaniach jako it.
... i równie bezpłciowe zwierzęta
Rodzaj nieosobowy obejmuje też zwierzęta. Sprawa ta nie jest jednak tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Bo zasadniczo, dog lub cat, zwłaszcza taki, o którym niewiele wiemy nie ma rodzaju:
I saw a cute dog at the park, and it was chasing its tail.
Tylko czy my nasze zwierzęta domowe, kanapowe pieski i poduchowe kotki traktujemy tak bezosobowo? Oczywiście, że nie. Nasze liniejące kiciusie i wyłupiastookie ratlerki są po pierwsze najpiękniejsze na świecie, a po drugie mają osobowość, uczucia i – wszak trudno to ukryć – płeć:
I adopted a stray cat, and she quickly became a beloved member of the family.
Chociaż z naszego punktu widzenia rodzaj gramatyczny to tutaj oczywistość, z anglojęzycznej perspektywy, użycie she w tym zdaniu to tylko przykład antropomorfizacji zwierzęcia, względem którego odczuwamy jakieś emocje.
Podobnie antropomorfizując, hodowca zwierząt może mówić she o swojej ulubionej krówce:
I named the cow Daisy because she is the friendliest one.
Niemniej jednak w większości przypadków w odniesieniu do każdej krówki użyjemy zaimka it:
When you approach a cow, make sure to move slowly so that it doesn’t get startled.
Dla rodzaju gramatycznego, a raczej jego braku, nie ma tu również absolutnie znaczenia nasza znajomość angielskiego słownictwa czyniącego rozróżnienie między cow i bull lub mare i stallion, albo i nawet peacock i peahen.
A jak to jest z ludźmi?
Z ludźmi jest łatwo. Facet to he, a babeczka she, chłopiec też he, dziewczynka she… Łatwo, a nawet łatwiej niż w polskim.
Pomyśl: jakiego zaimka użyjesz pisząc lub mówiąc o osobach, ktorych płci nie znasz albo nie jesteś w stanie określić? Na przykład:
Szukając kogoś, kto nauczy cię angielskiego, weź pod uwagę czy on/ona/dana osoba/twój potencjalny lektor ma wykształcenie językowe.
W języku polskim wykombinowanie jak określać ludzi w takiej sytuacji to czasem droga przez mękę. W angielskim sprawa jest prosta:
When looking for someone to teach you English, consider whether they have a linguistic background.
Angielski ma coś, czego nie ma polski, a mianowicie neutralne płciowo they używane jako forma liczby pojedynczej. Spójrz na przykład na takie zdanie:
A teacher should never disclose their students’ personal information without their consent.
Jak przetłumaczysz to na polski? Czy jesteś w stanie po polsku nadać takiemu komunikatowi równie uniwersalny i neutralny ton?
Neutralne "they"
They wraz ze swoimi pochodnymi their, them i themselves stanowi świetne uniwersalne narzędzie, którego angielszczyzna z powodzeniem używa w charakterze formy pojedynczej od kilkuset lat. Oczywiście takie zastosowanie zaimka they nie mogłoby się obyć bez kontrowersji – w XVIII wieku pojawiła się krytyka bezosobowego pojedynczego they, a niektórzy lingwiści uważali je nawet za błąd. Pragmatyczni Anglicy pozostali jednak wierni tej jakże użytecznej formie i wygląda na to, że pozostanie ona w języku na dobre.
Tym bardziej, że rozwiązuje jeszcze jeden językowy problem. I to taki, którego konserwatywni osiemnastowieczni lingwiści raczej nie mogli przewidzieć. They jest bezosobowe i neutralne płciowo, a zatem niebinarne. To oznacza, że może być również używane przez osoby nie identyfikujące się z żadną płcią. Czy mamy taki naturalnie występujący i „oswojony” zaimek w języku polskim? Wystarczy zajrzeć do tekstów osób niebinarnych publikowanych chociażby TU, aby przekonać się, że angielski jest zdecydowanie prostszym i bardziej praktycznym językiem niż polski 😉
*Bob’s your uncle to taki angielski odpowiednik francuskiego Et voilà! Oznacza tyle co Tak to wygląda albo I po sprawie! lub I wszystko jasne!


