Pamiętasz lata dziewięćdziesiąte? To wtedy nagle okazało się, że wszyscy potrzebują angielskiego. W szkołach uczyły go przekwalifikowane rusycystki po kilkumiesięcznych kursach językowych i wątpliwej jakości „native speakerzy” z Afryki. Nawet ci rodzice, którzy wcześniej nie myśleli o żadnych zajęciach dodatkowych dla swoich dzieci, gorączkowo szukali dla nich teraz „angielskiego”.
W takim właśnie klimacie, zupełnie przypadkiem, zaczęłam uczyć innych angielskiego.
Miałam 19 lat, Certificate in Advanced English w kieszeni, fiu-bździu w głowie, zero przygotowania metodycznego i jeszcze mniej doświadczenia życiowego. Nawet sobie nie wyobrażasz jak głośno biło mi serce, kiedy po raz pierwszy weszłam do sali wypełnionej gromadą ośmiolatków…
Musiałam się szybko ogarnąć, dwadzieścia do trzydziestu godzin zajęć z dzieciakami tygodniowo łączyłam ze studiami dziennymi na lingwistyce stosowanej.
Dwadzieścia kilka lat później mam na koncie dziesiątki tysięcy przeprowadzonych lekcji. Mam też za sobą wiele lat pracy w charakterze tłumacza, którą przez długi czas łączyłam z nauczaniem.
Od ponad dziesięciu lat moje życie zawodowe jest związane wyłącznie z edukacją językową i szkoleniami. Przez osiem owocnych lat prowadziłam własną szkołę językową w warszawskim Wilanowie, zarządzając zespołem dwudziestu lektorek i lektorów oraz pracowników biura. Przez cały ten czas wciąż prowadziłam zajęcia z osobami dorosłymi, ale również tworzyłam własne materiały edukacyjne dla siebie i swoich lektorów.
W 2017 roku pojechałam do Norwich, aby zrobić kurs Materials Develpment for English Language Teaching i już w kolejnym roku wydałam karty storytellingowe dla dorosłych StoryBits, które do tej pory są kupowane przez szkoły oraz lektorów w całej Europie i wykorzystywane na zajęciach przeróżnych języków: od angielskiego, przez polski dla obcokrajowców, po norweski. Od tamtego czasu StoryBits ukazały się również w wersji dla dzieci jako StoryBits Kids i dla nastolatków, jako StoryBits Comic.
Przez pewien czas prowadziłam równolegle szkołę, wydawnictwo i sklep internetowy, zarządzając rozrastającym się zespołem i szukając nowych rynków dla moich edukacyjnych produktów. Życie pędziło w coraz bardziej szaleńczym tempie.
I wtedy przyszła pandemia. Punkt zwrotny. Czas na refleksję. Bo przecież mam nie tylko pracę, ale również rodzinę.
Od 2021 roku mieszkamy poza Warszawą, a ja nie prowadzę już szkoły. Zwolniłam obroty. Zajmuję się teraz tylko tym, co sprawia mi największą zawodową satysfakcję: tworzeniem i sprzedażą materiałów edukacyjnych oraz prowadzeniem indywidualnych zajęć językowych dla dorosłych.
Praktycznie wszystkie zajęcia, jakie prowadzę to konwersacje. Codziennie rozmawiam z przedsiębiorcami, dyrektorkami korporacyjnych działów, liderkami zespołów, a także architektkami, dietetykami, informatykami, finansistkami, a nawet naukowcami i naukowczyniami. Takiej pracy nie da się nie lubić. Każdego tygodnia spędzam wiele super ciekawych godzin na rozmowach z fascynującymi osobami, od których uczę się równie dużo, jeżeli nie więcej, co oni ode mnie.
Wcale nie mniej nauczyłam się obserwując przez te wszystkie lata moją własną branżę. Widziałam narodziny i upadki niezliczonych szkół językowych i wydawnictw. Obserwowałam i wciąż obserwuję wpływ, jaki na naszą pracę i naukę wywarły pandemia oraz rewolucja AI. Nieustannie doświadczam zmieniających się trendów w metodyce nauczania. Kiedy sama zaczynałam się uczyć angielskiego, głównie tłumaczyliśmy skomplikowane gramatycznie zdania. Z kolei moje pierwsze lata pracy w charakterze lektora to powolne wchodzenie metody komunikatywnej do Polski. Teraz jesteśmy świadkami stopniowego odchodzenia od native-speakerismu w miarę jak zdajemy sobie sprawę z rosnącego znaczenia English as a lingua franca.
Miałam i wciąż mam okazję uczyć się od najlepszych, współpracować z niesamowitymi ludźmi i dyskutować o tym, co nam się przydarza, co nas frapuje i jak edukacja językowa będzie wyglądała w przyszłości. To niesamowite szczęście, że mój zawód pozwala mi wykorzystywać zarówno swoją wiedzę, jak i doświadczenie, aby pomagać innym: osobom uczącym się angielskiego, nauczycielkom i nauczycielom języków, właścicielkom i właścicielom szkół językowych, a nawet śmiałkom, próbującym swoich sił na rynku wydawnictw edukacyjnych.