Ain’t no mountain high enough – odrobina słońca na lekcji Business English

Enough is enough! Deszczowo-pochmurna ponurość początku tego lipca musi się wreszcie skończyć! A co mogłoby te chmury lepiej przegonić niż porządna dawka optymistycznego R&B z lat sześćdziesiątych?

ain't no mountain high enoughSą takie piosenki, które momentalnie sprawiają, że słońce wygląda zza chmur. Wystarczyło, że wczoraj wieczorem zaplanowałam pracę z Ain’t no mountain high enough Marvina Gaye’a i Tammi Terrel, a dzisiaj rano – po kilku szarych dniach – wreszcie obudziło mnie słońce.

Kontekst

Piosenka Ain’t no mountain high enough pojawiła się już jakiś czas temu w moich materiałach uzupełniających i uczłowieczających podręcznik, który pewnie większość z was kojarzy, a ci uczący Business English znają na pewno. Mowa o serii Market Leader. Kto z tą serią miał do czynienia, ten wie, że podręczniki – chociaż ładnie rozplanowane gramatycznie i funkcjonalnie, z fajnymi lead-inami do unitów – są potwornie sztywniackie nawet jak na standardy podręczników do Business English. I jeżeli nie chcemy naszych biznesowych uczniów zanudzić na śmierć, w żaden sposób nie da się Market Leaderów ugryźć bez uzupełniania bardziej rozrywkowymi materiałami.

Stąd właśnie handout, który znajdziecie poniżej. Praca z Market Leader 3.0 Elementary. Jeden z pierwszych unitów. Wprowadzamy (lub przypominamy) podstawowe struktury i… pojawiają się przymiotniki w towarzystwie too oraz enough. Wypadałoby pokazać kursantom jak się to wszystko zachowuje w prawdziwym języku, w życiu, wypadałoby utrwalić wzajemną pozycję przymiotników i omawianych przysłówków. O ile pozycja too w zdaniu nie jest jakaś szczególna, to ustawiające się zawsze po przymiotniku enough może być trudnym do oswojenia szokiem dla nieosłuchanego kursanta.  The report isn’t long enough. – mówi podręcznik. Bleh! Ile można? Jedziemy z piosenką.

enough
Download: Ain’t no mountain high enough

Materiał i procedura

Handout jest dostosowany do potrzeb i możliwości względnie początkującego ucznia. Z tekstu piosenki „wyjęłam” pojedyncze słówka i umieściłam je (w przypadkowej kolejności) obok zwrotek, w które należy je z powrotem wstawić. W miarę jak piosenka się rozwija, a refren powtarza, słówka, które już się pojawiły, przestają być „podawane na tacy” w lewej kolumnie.

zajęcia z piosenkąPioseneczka jest łatwa i przyjemna, a do tego wyraźnie zaśpiewana. Nawet słownictwo nie jest szczególnie skomplikowane, ale jeżeli chcecie coś jeszcze przy okazji „sprzedać”, proponuję przed przystąpieniem do słuchania piosenki pokazać uczniom fotkę z górzystym krajobrazem (choćby taką jak ta obok) i wspólnie z nimi ją opisać. Zasób słownictwa urośnie nam o: mountain, river, valley, slopes, forest/wood, clouds, sky, leaves… cokolwiek sobie zamarzycie szperając w Google Images lub na Pixabay, skąd pochodzi fotka, którą widzicie po prawej.

Acha, jeszcze jedno, „czarna muzyka” to najlepszy kontekst dla form ściągniętych: ain’t, I’ll, don’t, doncha ….. i krótkiego wykładu na temat rytmu języka i akcentu zdaniowego w angielskim.

Is that enough?

 

Więcej piosenek gotowych do wykorzystania na zajęciach znajdziesz TUTAJ.

Dlaczego tak bardzo lubię korzystać z piosenek podczas zajęć?

Bo lekcja z piosenką pozwala przećwiczyć praktycznie wszystkie sprawności językowe: w zależności od potrzeb, mogę zaplanować okołopiosenkowe ćwiczenia nie tylko na rozumienie ze słuchu, ale również na czytanie albo mówienie czy pisanie. Przy pomocy piosenki bez problemu wprowadzimy też lub utrwalimy struktury gramatyczne. I oczywiście piosenka jest zawsze świetną okazją do zastanowienia się nad wymową i jej potrenowaniem.

A wszystko w bardzo przyjemny sposób 🙂

 

  • Piosenka Ain’t no mountain high enough w wykonaniu Marvin Gaye ft Tammi Terrell była zdecydowanie najlepsza! 🙂 Dzięki za inspirację.